Wyzwania związane z koegzystencją mają na szczeblu krajowym i regionalnym różne efekty - w zależności od stosowanej polityki i regulacji prawnych.

Aktualne wyniki unijnego projektu badawczego ALARM („Assessing Large-scale environmental Risks for biodiversity with tested Methods“) wskazują problemy koncepcji koegzystencji. Na przykład w Hiszpanii, największym kraju UE uprawiającym genetycznie zmodyfikowaną kukurydzę, zaobserwowano, że rolnictwo ekologiczne jest wyłączonez rynku. W Hispanii brakuje obecnie struktur umożliwiających skuteczne oddzielenie genetycznie zmodyfikowanej kukurydzy od kukurydzy niezmodyfikowanej. Produkcja kukurydzy, począwszy od nasion, skończywszy na sprzedaży, zorganizowana jest tam przez duże spółdzielnie, z których niewiele jest zainteresowanych oddzielaniem kukurydzy zmodifikowanej od niezmodyfikowanej. Wyniki badań pokazują trudności rolników i rolniczek ekologicznych we wdrażaniu środków technicznych w celu uniknięcia zakażenia jak również w dochodzeniu odszkodowania za skażone plony. W latach 2004-2007 w badanych regionach Aragonii i Katalonii uprawa ekologicznej kukurydzy zmalała odpowiednio o 75% względnie o 5%. Wielu rolników i rolniczek ekologicznych zrezygnowało z odszkodowań z obawy przed konfliktami społecznymi we wsiach. W świetle badań koncepcja koegzystencji i jej realizacja nie rozwiązują zatem powstałych problemów, co więcej, raczej przyczyniają się do powstawania nowych konfliktów (Binimelis 2008).

W Polsce od 2006r. zakazane jest wprowadzanie do obrotu nasion organizmów zmodyfikowanych genetycznie (GMO). Komisja Europejska zlożyła skargę przeciwko temu zakazowi przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości. Sąd uznał zakaz za sprzeczny z unijnymi przepisami. Dotychczas zakaz nie został uchylony, natomiast projekt nowej ustawy o GMO, nad którym prace trwają od 2004r. i który jest obecnie debatowany w parlamencie, przewiduje obszerne uregulowanie kwestii GMO, które obecna ustawa nie zawiera. W międzyczasie wszystkie polskie województwa wyraziły sprzeciw przeciwko stosowaniu inżynierii genetycznej deklarując się regionami wolnymi od GMO. Przeciw wprowadzeniu roślin genetycznie zmodyfikowanych do środowiska wypowiada się również oficjalnie rząd polski – zarówno premier Jarosław Kaczyński jak i obecnie Donald Tusk. Tymczasem, pomimo takiego stanowiska, w południowej Polsce znaleziono przez Greenpeace obszary upraw genetycznie zmodyfikowanej kukurydzy MON810. Ponieważ stara, dotychczas ważna polska ustawa nie zabrania wyraźnie upraw roślin genetycznie modyfikowanych na własny użytek, niektórzy rolnicy pozyskali nasionia w krajach sąsiednich i uprawiają genetycznie modyfikowaną kukurydzę wykorzystywaną później podobno na własny użytek jako pasza dla zwierząt. Przeciwko takim praktykom oraz projektowi nowej ustawy o GMO protestuje duża koalicja ruchu obywatelskiego. Koalicja ta domaga się całkowitego zakazu upraw roślin genetycznie zmodyfikowanych.

W Republice Federalnej Niemiec w latach 2005-2008 istniała możliwość komercyjnego uprawiania genetycznie zmodyfikowanej kukurydzy. W tym okresie można było zaobserwować „regulacyjną abstynencję“ państwa. Chociaż warunki polityki rolnej zostały zdefiniowane przez parlament, rząd i administrację, decyzję o tym, w jakich miejscowościach rzeczywiście będzie uprawiana genetycznie zmodyfikowana kukurydza, podejmują sami rolnicy indywidualnie, pod warunkiem formalnego zatwierdzenia przez właściwe organy. Konflikty wokół uprawiania genetycznie zmodyfikowanej kukurydzy zostały przez to przesunięte do poziomu, który dotyczy bezpośrednio zainteresowanych mieszkańców i mieszkanek obszarów wiejskich. W kwietniu 2009 roku komercyjna uprawa GMO została w Niemczech tymczasowo wstrzymana zakazem MON810. Nie jest to jednak koniec konfliktów wokół upraw roślin genetycznie zmodyfikowanych. Obecnie na zezwolenie uwolnienia do środowiska i uprawy czeka ponad 20 gatunków roślin. Na stan obecny zatwierdzony do uprawy w UE jest goździk, dwa rodzaje kukurydzy (MON 810 i T25), a od marca 2010r. ziemniaki skrobiowe "Amflora".

O tym, że problemy związane z (nie)stosowaniem inżynierii genetycznej zostały zregionalizowane i zindywidualizowane, świadczą takie hasła jak "Walki we wsiach", "Powstanie regionów" w Niemczech oraz deklaracje poszczególnych regionów w Polsce jako strefy wolne od GMO. Wskazuje to na nowe formy współpracy w oporze przeciwko inżynierii genetycznej w rolnictwie oraz stawia pytanie o możliwości wpływu i kształtowania, którymi dysponują regiony w politycznym systemie wielopoziomowym. Rosnący dziś w Europie ruch przeciwko GMO staje się aktorem w kształtowaniu natury; był on dotychczas w małym stopniu przedmiotem badań naukowych.

back